Klienci często pytają: „Panie, po co mi ta dmuchawa? Szambo nie bierze prądu!”. To prawda, szambo nie bierze prądu, ale bierze pieniądze za wywóz (nawet 400 zł miesięcznie). Oczyszczalnia biologiczna potrzebuje prądu, żeby żyć – konkretnie, żeby dostarczyć tlen bakteriom. Bez tlenu nie ma oczyszczania, jest tylko gnicie.
Ale czy te koszty są faktycznie tak duże, żeby się ich bać? Policzmy to na przykładzie typowego domu dla 4 osób.
Ile prądu zużywa dmuchawa w oczyszczalni biologicznej?
Standardowa dmuchawa membranowa o mocy 60W zużywa około 1,44 kWh na dobę (przy pracy ciągłej), co przekłada się na miesięczny koszt rzędu 30-45 zł, w zależności od taryfy energetycznej.
Większość nowoczesnych oczyszczalni nie pracuje non-stop. Sterownik włącza dmuchawę w cyklach (np. 15 minut pracy, 15 minut przerwy) lub działa ona tylko w nocy. W systemach SBR (sekwencyjnych) zużycie jest jeszcze mniejsze, bo dmuchawa pracuje tylko podczas cyklu napowietrzania.
-
Oczyszczalnia drenażowa (starego typu): 0 zł za prąd (działa grawitacyjnie).
-
Oczyszczalnia biologiczna z osadem czynnym: ok. 30-40 zł miesięcznie.
-
Oczyszczalnia ze złożem obrotowym: Tu silnik jest mały, koszt to ok. 15-20 zł miesięcznie.
Czy 40 zł to dużo? To równowartość dwóch paczek papierosów. W zamian masz spokój z wywozem ścieków (wywóz osadu raz na rok kosztuje ok. 200-300 zł). Bilans jest miażdżący na korzyść oczyszczalni.
Co zużywa prąd poza dmuchawą?
Dodatkowym odbiornikiem prądu może być pompa przepompowni ścieków oczyszczonych (jeśli masz nasyp/kopiec), która włącza się okresowo i zużywa znikome ilości energii (ok. 5-10 zł rocznie).
Jeśli masz działkę ze spadkiem i musisz przepompować wodę wyżej, dochodzi pompa. Ale ona pracuje łącznie może 10 minut na dobę. Jej wpływ na rachunek jest niezauważalny. Głównym „pożeraczem” jest zawsze kompresor (dmuchawa). Dlatego warto o niego dbać – czyścić filtr powietrza co 3-6 miesięcy. Zapchany filtr to większy opór, a większy opór to wyższe zużycie prądu i szybsze zużycie membran.
Czy można wyłączać oczyszczalnię z prądu na noc lub na wyjazd?
Absolutnie nie wolno odłączać dmuchawy od zasilania na dłużej niż 4-6 godzin, ponieważ brak tlenu powoduje szybkie obumieranie bakterii i konieczność ponownego rozruchu całej biologii.
To częsty błąd „oszczędnych”. Wyłączają oczyszczalnię, jak jadą na wakacje. Wracają po dwóch tygodniach, a w ogrodzie śmierdzi jak z obory. Bakterie tlenowe duszą się już po kilku godzinach bez napowietrzania. Ich miejsce zajmują bakterie beztlenowe (gnilne), które produkują siarkowodór (smród). Oszczędność prądu wyniesie 20 zł, a koszt preparatów na rozruch i czyszczenia zbiornika – 200 zł. Nie opłaca się.
Podsumowanie
Prąd w oczyszczalni to koszt pomijalny w budżecie domowym. Traktuj to jak zasilanie lodówki – musi działać ciągle, żeby zawartość się nie zepsuła. 400 złotych rocznie za prąd to wciąż 5 razy mniej niż 2500 złotych rocznie za wywóz szamba. Matematyka nie kłamie.
Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl/przydomowe-oczyszczalnie-sciekow/
Artykuł sponsorowany