Strona główna

/

Dom

/

Tutaj jesteś

Ciepło pod stopami a ogrzewanie podłogowe: Jak dobrać wykładzinę do domu, by nie stracić energii?

Dom
artykuł 10

Ciepło pod stopami a ogrzewanie podłogowe: Jak dobrać wykładzinę do domu, by nie stracić energii?

W nowoczesnym budownictwie mieszkaniowym dominuje trend „twardych podłóg” – paneli, desek czy gresu. Wykładzina dywanowa została niesłusznie zepchnięta do lamusa jako relikt lat 90. Tymczasem w sypialniach i pokojach dziecięcych wraca ona do łask, nie tylko ze względu na przytulność, ale jako element izolacji akustycznej i… filtr powietrza.

Klienci indywidualni, wybierając wykładziny do domu, popełniają jednak błąd, kierując się wyłącznie dotykiem („ma być miękka jak kocyk”). Zapominają o fizyce budynku. Jeśli dom posiada ogrzewanie podłogowe, położenie grubej, gumowanej wykładziny zadziała jak izolator (kołdra na kaloryferze), drastycznie obniżając efektywność cieplną instalacji i podnosząc rachunki za gaz czy prąd.

Czy wykładzinę można kłaść na ogrzewanie podłogowe?

Tak, jest to całkowicie bezpieczne i efektywne, pod warunkiem, że łączny opór cieplny wykładziny i podkładu nie przekracza wartości 0,17 m²K/W.

To najważniejszy parametr techniczny, który należy sprawdzić w karcie produktu (często oznaczany symbolem wężownicy).

  • Dobry wybór: Wykładziny na podkładzie z juty syntetycznej lub specjalnego, cienkiego filcu, które dobrze przewodzą ciepło.
  • Zły wybór: Grube wykładziny typu „shaggy” (włochacze) na grubym podkładzie gumowym lub gąbce. Tworzą one barierę termiczną. Ciepło, zamiast promieniować do pokoju, „kisi się” w wylewce, co może nawet doprowadzić do przegrzania instalacji.

Wykładzina na „podłogówce” nagrzewa się wolniej niż płytki, ale też dłużej trzyma ciepło. Zapewnia równomierny rozkład temperatury, eliminując efekt „zimnych stref”.

Alergik w domu: Wykładzina wróg czy przyjaciel?

Wbrew powszechnemu mitowi, że dywan to „siedlisko roztoczy”, badania towarzystw alergologicznych (np. niemieckiego DAAB) wskazują na odwrotną zależność.

W pomieszczeniu z gładką podłogą (panele), kurz jest lekki i mobilny. Każdy krok, otwarcie drzwi czy ruch pościeli wzbija tumany niewidocznych pyłków w powietrze, którym oddychamy podczas snu. Wykładziny do domu działają jak grawitacyjny osadnik. Runo wyłapuje kurz i przytrzymuje go przy podłożu. Pył nie unosi się w strefie oddychania (na wysokości głowy śpiącego człowieka). Aby pozbyć się alergenów, wystarczy raz lub dwa razy w tygodniu dokładnie odkurzyć podłogę urządzeniem z filtrem HEPA. Powietrze w sypialni z wykładziną jest statystycznie czystsze od pyłów zawieszonych niż w sypialni z „gołą” podłogą.

Poliamid vs Polipropylen w sypialni

Wybierając materiał, stajemy przed wyborem między miękkością a łatwością czyszczenia.

  1. Polipropylen (PP): Włókno syntetyczne, które nie chłonie wilgoci (jest hydrofobowe).
  • Zaleta: Plamy z soku czy wina nie wnikają w strukturę włókna, łatwo je usunąć. Często tańsze.
  • Wada: Jest mniej przyjemne w dotyku (szorstkie) i szybciej się ugniata.
  1. Poliamid (PA): Najpopularniejsze włókno dywanowe.
  • Zaleta: Bardzo miękkie, sprężyste (nie odkształca się pod meblami tak łatwo jak PP) i żywe kolorystycznie.
  • Wada: Nieco trudniejsze w usuwaniu starych plam, chyba że wybierzemy włókno barwione w masie.

Dla rodziców małych dzieci i właścicieli zwierząt, „game changerem” są nowoczesne wykładziny z technologią łatwego czyszczenia (często oparte na polipropylenie nowej generacji lub poliestrze). Pozwalają one na usuwanie nawet drastycznych zabrudzeń (kredki, czekolada) przy użyciu samej wody, bez konieczności stosowania chemii.

Podkład ma znaczenie: Filc czy Juta?

Jeśli kładziesz wykładzinę w sypialni na piętrze, zależy Ci na wyciszeniu kroków, aby nie dudniły domownikom na parterze.

  • Podkład filcowy (Felt back): Zdecydowanie najlepszy do domu. Dodaje miękkości, tłumi dźwięki uderzeniowe i – co ważne przy samodzielnym montażu – nie rysuje paneli ani parkietu, jeśli kładziesz wykładzinę bezpośrednio na starą podłogę. Można go montować na taśmę dwustronną.
  • Juta (Action back): Szorstka kratka. Wymaga naciągania i jest twardsza. Lepsza do biura niż do sypialni.

Podsumowanie

Decydując się na wykładziny do domu, należy traktować je jako inwestycję w komfort sensoryczny i akustykę. W sypialniach, gdzie chodzimy boso, priorytetem powinna być miękkość i izolacja od chłodu wylewki (szczególnie w okresach przejściowych, gdy ogrzewanie nie działa). Kluczowe jest jednak zweryfikowanie parametru oporu cieplnego przy ogrzewaniu podłogowym oraz wybór podkładu filcowego, który podniesie komfort użytkowania bez konieczności stosowania grubych, trudnych w utrzymaniu dywanów typu „shaggy”.

Artykuł sponsorowany

Redakcja domowepiekno.pl

Nasz zespół redakcyjny kocha wszystko, co związane z domem i ogrodem. Z pasją dzielimy się wiedzą o nowoczesnych rozwiązaniach RTV, AGD i multimediach, sprawiając, że nawet najbardziej złożone tematy stają się proste i inspirujące dla każdego czytelnika.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?